O problemach kopalni, jej przyczynach oraz o przyszłości tego projektu - mówi były prezes KGHM, Herbert Wirth.

KGHM to czołowy producent miedzi na świecie i największy producent srebra. Spółka ma kopalnie w Polsce i w Ameryce. Dzięki przejęciu kanadyjskiej spółki Quadra FNX Mining, możliwa była budowa kopalni Sierra Gorda w Chile.

 

W pierwszym półroczu 2017 roku chilijska kopalnia miedzi przyniosła spółce 320 mln zł straty. Niemniej informacje o inwestycji są coraz lepsze. W perspektywie kilku lat Sierra Gorda powinna zacząć zwracać zainwestowany kapitał.

- Oceniałem i nadal oceniam projekt Sierra Gorda pozytywnie, jako wysoce obiecujący. Są szanse na to, by przedłużyć życie kopalni ponad dwukrotnie. Dzięki tym złożom, mógłby być realizowany nie dwie dekady, ale szacunkowo nawet 40 lat - mówi Herbert Wirth, który zdecydował o tej inwestycji. - Znów sprawdza się stara zasada, że przy ocenie projektów górniczych należy kierować się podejściem długookresowym. W związku z tym zalecałbym na przyszłość wstrzemięźliwość wszystkim, którzy już wieszczyli porażkę tego projektu. Każdy, kto chce oceniać projekt górniczy po roku, dwóch jego funkcjonowania, nie wie, co czyni - dodaje.

Źródło: www.wnp.pl